Nasze opwieści płynące z głębi serca.. Szukamy odpowiedzi na nurtujące nas pytania.. Poznajemy siebie.. Czerpiemy z tego radość..
Thursday, 19 December 2019
Thursday, 21 November 2019
Być ze sobą
zdj.zBLOGowani
Gdy byłam małą dziewczynką bardzo lubiłam być sama ze sobą.
Bawiłam się w różne zabawy sama, ale prowadziłam dialog jakby było nas dwie.
Dzieci często bawią się w taki sposób, a dorośli twierdzą, że mają one zbyt wybujałą fantazję i traktują je z przymrużeniem oka, czekając aż te podrosną i przestaną wygadywać "głupoty".
.
Ale dla dzieci wszystko jest naturalne, bo one niczego nie rozdzielają, nie podważają rzeczy, które, widzą, słyszą czy odczuwają. Tak jest i już.
Nigdy nie byłam sama i to nie całkiem była fantazja. Pamiętam to uczucie stałego towarzystwa takiej drugiej siebie. Czułam się rozumiana w stu procentach, akceptowana, zaopiekowana z czułością...
Przez kogo?
Przez tą drugą siebie - tą duchową...
Tą obecność czułam zawsze, ale bardziej gdy byłam całkiem sama. Wtedy, gdy podskakiwałam na ścieżce wśród drzew, gdy zbierałam kwiaty na łące i uplatałam z nich wianek albo bujałam się na huśtawce.
Pewnego dnia bawiłam się w oknie. Siedziałam na parapecie (był nisko nad ziemią) i śpiewałam sobie, machając nogami ( piosenki wymyślałam na poczekaniu). Lekki wietrzyk delikatnie kołysał oknem, a ja zerkałam na swoje odbicie w szybie. Czułam się wspaniale - tak radośnie i lekko. Skończyłam śpiewać piosenkę i spojrzałam w szybę. Moje odbicie uśmiechnęło się do mnie! Było to dla mnie jako dziecka z jednej strony naturalne, ale z drugiej jednak zrobiło na mnie wrażenie. Zastanawiałam się nad tym, co widziałam, próbowałam zrozumieć. Zapamiętałam tą chwilę.
Potem w dorosłym życiu także lubiłam być sama. Nielimitowany czas dziecięcy się skończył, ale korzystałam z każdej nadarzającej się okazji, aby pobyć samej ze sobą.
Przedtem dążyłam do chwil w samotności podświadomie, teraz to wiem z pełną świadomością.
Tylko w taki sposób uzyskujemy połączenie, pełnię siebie, piękny, wewnętrzny spokój.
I wtedy spływają cudowne, wzniosłe twórcze myśli.
Gdy byłam małą dziewczynką bardzo lubiłam być sama ze sobą.
Bawiłam się w różne zabawy sama, ale prowadziłam dialog jakby było nas dwie.
Dzieci często bawią się w taki sposób, a dorośli twierdzą, że mają one zbyt wybujałą fantazję i traktują je z przymrużeniem oka, czekając aż te podrosną i przestaną wygadywać "głupoty".
.
Ale dla dzieci wszystko jest naturalne, bo one niczego nie rozdzielają, nie podważają rzeczy, które, widzą, słyszą czy odczuwają. Tak jest i już.
Nigdy nie byłam sama i to nie całkiem była fantazja. Pamiętam to uczucie stałego towarzystwa takiej drugiej siebie. Czułam się rozumiana w stu procentach, akceptowana, zaopiekowana z czułością...
Przez kogo?
Przez tą drugą siebie - tą duchową...
Tą obecność czułam zawsze, ale bardziej gdy byłam całkiem sama. Wtedy, gdy podskakiwałam na ścieżce wśród drzew, gdy zbierałam kwiaty na łące i uplatałam z nich wianek albo bujałam się na huśtawce.
Pewnego dnia bawiłam się w oknie. Siedziałam na parapecie (był nisko nad ziemią) i śpiewałam sobie, machając nogami ( piosenki wymyślałam na poczekaniu). Lekki wietrzyk delikatnie kołysał oknem, a ja zerkałam na swoje odbicie w szybie. Czułam się wspaniale - tak radośnie i lekko. Skończyłam śpiewać piosenkę i spojrzałam w szybę. Moje odbicie uśmiechnęło się do mnie! Było to dla mnie jako dziecka z jednej strony naturalne, ale z drugiej jednak zrobiło na mnie wrażenie. Zastanawiałam się nad tym, co widziałam, próbowałam zrozumieć. Zapamiętałam tą chwilę.
Potem w dorosłym życiu także lubiłam być sama. Nielimitowany czas dziecięcy się skończył, ale korzystałam z każdej nadarzającej się okazji, aby pobyć samej ze sobą.
Przedtem dążyłam do chwil w samotności podświadomie, teraz to wiem z pełną świadomością.
Tylko w taki sposób uzyskujemy połączenie, pełnię siebie, piękny, wewnętrzny spokój.
I wtedy spływają cudowne, wzniosłe twórcze myśli.
Tuesday, 12 November 2019
Co to jest szczęście??
"Dużym problemem większości ludzi jest to, że nie potrafią znaleźć szczęścia w teraźniejszości.."
- Znalezione w Internecie
Naczytałam się ostatnio na blogach o jesieni, listopadzie, o smutkach, szarości, przemijaniu, tęsknocie za przeszłością...
A ja?? Ciągle idę do przodu, nie chcę wracać do tego co było.. Cieszę się , że jestem w tym miejscu Tu i Teraz. Życie, właśnie ta przeszłość nauczyła mnie radości z prostych rzeczy dnia codziennego, z tego, że świeci słońce, pada deszcz.. Lat mi przybywa, dzieci dorosły.. Mam czas dla siebie. Wiadomo, pojawiają się problemy, kłopoty, martwienie na zapas.. Ale potrafię stawić temu czoła. Patrzę do przodu z ufnością na to co przynienie przyszłość.
Moje szczęście jest zwykłe i proste. To ja, moja Rodzina, mój sposób patrzenia na świat, akceptacja przeszłości, radość z tego co jest TERAZ.
Szczęść jest tyle ile ludzi na świecie:)
A co dla Ciebie jest szczęściem?
- Znalezione w Internecie
Naczytałam się ostatnio na blogach o jesieni, listopadzie, o smutkach, szarości, przemijaniu, tęsknocie za przeszłością...

Moje szczęście jest zwykłe i proste. To ja, moja Rodzina, mój sposób patrzenia na świat, akceptacja przeszłości, radość z tego co jest TERAZ.
Szczęść jest tyle ile ludzi na świecie:)
A co dla Ciebie jest szczęściem?
Thursday, 31 October 2019
Thabas Tu Korata - "Przypomnij Sobie" 06.05.2012
Witaj Podróżniku!
Jak wiele przeżyć masz już za sobą, a nieskończona liczba
wspanialszych przygód jeszcze czeka na Ciebie.
Podróżujemy razem, dlatego znajdziesz nas wszędzie.
Przypomnij sobie…
Jesteś Kwiatem, który Teraz zaczął się otwierać.
Twoje płatki są delikatne, nektar słodki, a Ty jesteś taki
piękny.
Przypomnij sobie…
To, co chcemy Tobie przekazać jest o wiele większe, niż
słowa które czytasz.
A więc poczuj nasze myśli i uczucia przesyłane w Twoim
kierunku.
Nasze serca przepełnione Wieczną Miłością do Ciebie wołają
„Thabas Tu Korata”, abyś mógł do nas dołączyć.
Potrzebujemy Ciebie w naszych szeregach i wysyłamy od tak
dawna zaproszenie.
Przypomnij sobie…
Jesteś w pełni Miłością, bo Miłość to Ty i wszystko
powstaje w Miłości.
Miłość jest Twoim Stwórcą, Tobą i Twoim stworzeniem.
Gdyby nie istniała Miłość, nie mógłbyś również istnieć Ty.
Powstałeś z czystej Miłości i w tym stanie istnieje Twoja
prawdziwa egzystencja.
Przypomnij sobie…
Twoje Serce jest prawe i tam istniejesz jako Zarządca
swojej Posiadłości.
Tam jest Twój wieczny Dom, do którego dostęp masz tylko Ty.
Przypomnij sobie…
Twoje Wieczne Serce nigdy nie ulegnie śmiertelności.
Gdy zewnętrzna powłoka zanika, wewnętrzna pozostaje zawsze
z trwałego i niezniszczalnego budulca, tworząc silną strukturę.
Przypomnij sobie…
Jesteś punktem centralnym, z którego wychodzą wszelakie
rzeczy, które możesz poczuć i zobaczyć.
A które są częścią Ciebie samego.
Jako Kwiat jesteś wyjątkowy, ponieważ trawa, która pod Tobą
rośnie, od wieków dostraja się do subtelnych Tonów Twojego Serca.
Nic w Twoim otoczeniu nie może zakwitnąć jako pierwsze,
dopóki Ty sam nie zakwitniesz.
Przypomnij sobie…
Ta piękna chwila jest Twoja. Wykorzystaj ją.
Śmiało dotknij Nieba… Raduj się…
Teraz…
Płyniesz z Wiatrem…
My płyniemy z Tobą…
A więc sięgaj wysoko Mój Bracie…
Dotknij Nieba Moja Siostro…
Albowiem z malutkich ziaren wyrastają Teraz piękne Kwiaty.
Radujcie się tym procesem.
THABAS TU
KORATA
Jesteśmy pod wrażeniem waszej wspaniałości i delikatnie
chylimy nasze głowy.
Zapamiętaliśmy Was takimi jakimi byliście od zawsze.
Czy przypominacie Sobie to wszystko?
Jesteśmy z Wami w każdym czasie…
Tak, gdzie istnieje Miłość, jesteśmy my wszyscy jako
Jedność.
Dziękujemy Wam za to, że dotrwaliście.
Dziękujemy za to, że jesteście.
Cudowne ogrody budzą się ze swojego długiego snu.
Wy nimi jesteście Kochani.
Wkrótce…
Etenoi Pemi!
Monday, 21 October 2019
Jesteśmy światłem...
Światło jest w nas i wokół nas. Żyjemy w świetle.. Światło jest białe i rozedrgane bo to żywa energia, która daje nam wszystko czego potrzebujemy.
Nie lubię ciemności, jestem dzieckiem dnia.. Nie lubię ciemnych jaskiń i krótkich dni.. Potrzebuję słońca i światła,, Może dlatego tak lubię południowe kraje? Pełne słońca i rozedrganego, białego światła..
Ostatnio przeglądając Internet w poszukiwaniu wiadomości na temat światła, natknęłam się na nagłówek: "Jesteśmy światłem - fakt naukowo udowodniony!" Bardzo mnie to zaintrygowało. Okazało się, że niemiecki naukowiec Prof. Fritz - Albert Popp zajmował się światłem i wpływem promieniowania na organizmy żywe, "swoją niezłomnością i wytrwałością doprowadził do jednoznacznego potwierdzenia, że nosimy światło w sobie..." Niesamowite...
https://www.iumab.org/prof-fritz-albert-popp/
https://londynek.net/czytelnia/article?jdnews_id=4274763
Światło jest wokół nas:)))
Nie lubię ciemności, jestem dzieckiem dnia.. Nie lubię ciemnych jaskiń i krótkich dni.. Potrzebuję słońca i światła,, Może dlatego tak lubię południowe kraje? Pełne słońca i rozedrganego, białego światła..
Ostatnio przeglądając Internet w poszukiwaniu wiadomości na temat światła, natknęłam się na nagłówek: "Jesteśmy światłem - fakt naukowo udowodniony!" Bardzo mnie to zaintrygowało. Okazało się, że niemiecki naukowiec Prof. Fritz - Albert Popp zajmował się światłem i wpływem promieniowania na organizmy żywe, "swoją niezłomnością i wytrwałością doprowadził do jednoznacznego potwierdzenia, że nosimy światło w sobie..." Niesamowite...
https://www.iumab.org/prof-fritz-albert-popp/
https://londynek.net/czytelnia/article?jdnews_id=4274763
Światło jest wokół nas:)))
Sunday, 6 October 2019
Zatańcz z Wiatrem...
Czym jest wiatr?? Czy to tylko ruch powietrza wywołany różnicą ciśnień?? Termin w meteorolgii??
A może wiatr jest wolnością, potęgą, przestrzenią??
Wiatr może wyrazić każde emocje, może być wszędzie gdzie zapragnie...
Zawsze w dziecięco - młodzieńczych rozmowach na temat kim chciałbyś być gdybyś nie był człowiekiem - ja zawsze chciałam być wiatrem.. Kocham drzewa ale one pomimo swojego piękna i potęgi stoją w jednym miejscu.
Mnie natomiast ciągle gdzieś gna, lubię zmiany - nawet niewielkie:)))
Mój żywioł to podróże, przestrzeń, góry, morze - a tam wszędzie mieszka wiatr:)
Kiedyś czytałam bajki i opowieści dla dzieci i pamiętam historię księżniczki, której ulubionym zajęciem były wyścigi z wiatrem albo taniec z wiatrem wśród wirujących liści... Widzę to..
Kiedyś długie tygodnie spędzałam w kilince (dawne dzieje) to moim marzeniem było znaleźć się choć na chwilę na szczycie jakiejś góry, poczuć chłodny wiatr, który zabierze ze mnie mroki, które mnie wówczas oblepiały i pozwoli odetchnąć swieżym, rześkim powietrzem.. A marzenia się spełniają:))
Nawet jak wybierałam nazwę adresu mailowego do bloga to w nazwie mam windy - wietrzny.
Wybierając zdjęcia profilowe do niektórych aplikacji szukałam ilustracji przedstawiającej wiatr..
Tak sobie zdałam sprawę, że ten wiatr jest ze mną od zawsze..
A więc zaczynam taniec z wiatrem:)))
A może wiatr jest wolnością, potęgą, przestrzenią??
Wiatr może wyrazić każde emocje, może być wszędzie gdzie zapragnie...
Zawsze w dziecięco - młodzieńczych rozmowach na temat kim chciałbyś być gdybyś nie był człowiekiem - ja zawsze chciałam być wiatrem.. Kocham drzewa ale one pomimo swojego piękna i potęgi stoją w jednym miejscu.
Mnie natomiast ciągle gdzieś gna, lubię zmiany - nawet niewielkie:)))
Mój żywioł to podróże, przestrzeń, góry, morze - a tam wszędzie mieszka wiatr:)
Kiedyś czytałam bajki i opowieści dla dzieci i pamiętam historię księżniczki, której ulubionym zajęciem były wyścigi z wiatrem albo taniec z wiatrem wśród wirujących liści... Widzę to..
Kiedyś długie tygodnie spędzałam w kilince (dawne dzieje) to moim marzeniem było znaleźć się choć na chwilę na szczycie jakiejś góry, poczuć chłodny wiatr, który zabierze ze mnie mroki, które mnie wówczas oblepiały i pozwoli odetchnąć swieżym, rześkim powietrzem.. A marzenia się spełniają:))
Nawet jak wybierałam nazwę adresu mailowego do bloga to w nazwie mam windy - wietrzny.
Wybierając zdjęcia profilowe do niektórych aplikacji szukałam ilustracji przedstawiającej wiatr..
Tak sobie zdałam sprawę, że ten wiatr jest ze mną od zawsze..
A więc zaczynam taniec z wiatrem:)))
Monday, 30 September 2019
Wspominki Małej Dziewczynki:))

Mała Dziewczynka chodziła do przedszkola oddalonego o ponad kilometr od domu. Tam na wielkich płachtach szarego papieru tworzyła swoje malowidła, tam też poznała smak placków ziemniaczanych z cukrem:). Pewnego razu po skończonych zajęciach, czekała długo na mamę, która się nie pojawiała.. Wtedy Dziewczynka wróciła sama do domu - to był jej pierwszy raz:) I co zapamietała z tej wędrówki? Jasnoniebieskie rajtuzy, które miała na sobie:))) Być może patrzyła w dół, pod nogi..
Latem Mała Dziewczynka biegała o poranku do sadu, gdzie zbierała z pokrytej srebrzystą rosą dojrzałe, ciemnogranatowe czereśnie, które wiatr nocą strącał.. Lubiła te poranki tylko zastanawiała się dlaczego jej ramiona pokrywają się gęsią skórką, skoro jest lato, świeci słońce.. Wtedy nie pomyślała, że o 5 rano nawet latem bywa chłodno:)))
Lubię tę Dziewczynkę i jej opowieści, których ma jeszcze sporo. Mała Dziewczynka chętnie posłuchałaby wspominek innej Dziewczynki:))) To zadanie dla Ciebie droga Przyjaciółko:)))
Subscribe to:
Posts (Atom)